Dzień szósty – Introduction to coaching

Kochani, jeśli myślicie, że dziś miałyśmy wolny dzień to się mylicie. Pracowałyśmy fizycznie i umysłowo do 14:00 w baraku bez klimy i wyroku, w pocie czoła. Nie dość, że brałyśmu udział w ćwiczeniach ruchowych („practical exercises on using coaching tools”) to musiałyśmy pisać poezję w języku angielskim i budować kosmiczne miasta. To wszystko i zmiana pogody powaliły nas ostatecznie. Dopiero wieczorem poszłyśmy uzupełnić zapasy. Kupiłyśmy rybę na jutrzejszy obiad, ale nasz sąsiad kot zakradł się do mieszkania, tylko sobie znanymi kanałami,, (prawdopodobnie przez balkon) i ją zjadł. Nie pozostaje nam nic innego jak zjeść kota na obiad (bo tu jest drogo i na drugi obiad nas nie stać, więc kot faszerowany rybą obleci).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>